piątek, 19 maja 2017

spełnianie marzeń albo realizacja planów

  Na początek kwestie formalne : spotkanie już jutro:) Nie mogę się doczekać, bo ostatnio byłam tak króciutko i nie ze wszystkimi mogłam się zobaczyć:) Zapraszam:)

  Jako tulipomaniaczka od zawsze marzyłam o odwiedzeniu Keukenhof. Ogród można zwiedzać tylko przez dwa miesiące w roku i zawsze były jakieś przeszkody, rok szkolny itp. W tym roku się udało, bo to rok jubileuszowy i śmiało można było pomyśleć o odpowiednim prezencie. Jestem zachwycona:) W samym ogrodzie byłam jak w amoku, wypstrykałam baterię w aparacie, w telefonie byle tylko utrwalić te cuda :) Miałam problem, żeby wybrać te kilka zdjęć:












 Tulipany są najpiękniejsze ze wszystkich kwiatów. Te 7 milionów wysadzonych cebulek oszałamia...



Ogród jest tak położony, że najlepszą opcją było wypożyczenie samochodu, a jak już był samochód, to troszkę pojeździliśmy po Holandii, ale o tym może innym razem.


   Na chwilę wróciłam do haftowania. Myślałam, że to będzie prościzna, bo tylko jeden kolor, ale trochę tych krzyżyków było... Dostałam taka piękną kanwę z napisami i gotowy wzór, więc grzech nie wykorzystać. Prezent się udał, bo jubilatka zadowolona

A na drutach:
 kolejne spełnione marzenie: owieczkowy wzór na kocyku, czy chuście jak kto woli... Na razie utknęłam na obramowaniu, bo blisko tysiąc oczek w jednym okrążeniu nudzi...


niedziela, 23 kwietnia 2017

poczytajki czytadełka

 Dzisiaj dzień książki, a ja w moich zasobach znalazłam roboczą wersję spisu ubiegłorocznych lektur z drugiego półrocza. Późno, bo późno, ale publikuję (skoro już tyle się napisałam:). Pewnie chciałam powklejać fotki...  Jest tylko jedna  - z moją półką z książkami  Kurta Vonneguta (to  jeden z moich ulubionych pisarzy:). Mam wszystkie jego książki, które zostały wydane w Polsce :) Cieszę się, że po jego śmierci ukazała się jeszcze ciekawa biografia i jego listy, a mój zbiór powiększył się o te dwie pozycje, co prawda na wirtualnej półce, bo tym razem na czytadełku. Autor ciekawy,  a wszystkie jego książki z przesłaniem : "bądźcie dobrymi do cholery!"

43.Charles J.Shields - "Zdarza się.Kurt Vonnegut : życie"*****
44.F.Dostojewski-"Idiota"***
45.Mario Vargas Llosa - "Listy do młodego pisarza"***
46.W.G.Sebald - "Wojna powietrzna i literatura"****
47.Krzysztof Kłopotowski -"Geniusz Żydów na polski rozum"*
48.Henning Mankell - "Grząskie piaski"****
49.Amos Oz Fania Oz-Salzberger - "Żydzi i słowa"****
50.Józef Hen - "Nie boję sie bezsennych nocy"****
51.Marcin Michalski Marcin Wasielewski - "81:1 Opowieści z Wysp Owczych"**
52.William Somerset Maugham - "Katalina"*
53.Zachar Prilepin - "Klasztor"*
54.Ela Sidi - "Czcij ojca swego"**
55.Javier Marias - "Tak się złe zaczyna"***
56.Zygmunt Miłoszewski - "Gniew"***
57.Sabina Baral - "Zapiski z wygnania"***
58.Józef Hen - "Nie boję się bezsennych nocy... z księgi drugiej"***
59.Józef Hen -"Nikt nie woła"***
60.Agnieszka Jucewicz - Wybieraj wystarczająco dobrze"**
61.Robert Hueghes - "Rzym"*****
62.Anthony de Mello - "Odkryć życie na nowo. Przebudzenie na rzeczywistość"***
63.Robert Hughes- "Barcelona"*****
64.Chris Stewart -"Jeżdżąc po cytrynach. Optymista w Andaluzji"****
65.Marie-Helene Lafon - "Joseph"***
66.Łukasz Orbitowski - "Inna dusza"***
67.Julian Barnes- "Arthur &George"***
68.Filip Springer - " Księga zachwytów"***
69.Kurt Vonnegut - "Kurt Vonnegut: Listy"****
70.Antonio Munoz Molina -"Zima w Lizbonie"****
71.Marie Kondo - "Magia sprzątania"****
72.Kristin Hannah-"Słowik"**

i tegoroczne  ( w tym roku postanowiłam ,że nie będę "gwiazdkować"tj. oceniać  książek),

 1. Andrzej Stasiuk - "Życie to jednak strata jest"
 2.Michel Houellebecq - "Uległość"
 3.Marek Kamiński -"Trzeci biegun"
 4.Włodzimierz Kalicki Monika Kuhnke - "Uprowadzenie Madonny.Sztuka zagrabiona"
 5.Bożena Aksamit - "Batory, skandale i miłość na transatlantyku"
 6.Jakub Małecki - "Ślady"
 7. praca zbiorowa - "Miasta marzeń.Porto"
 8.Zbigniew Mentzel - "Spadający nóż"
 9.Randy Pausch - "Ostatni wykład"
10.Viktor E.Frankl - "Człowiek w poszukiwaniu sensu"
11.Andrzej Leon Sowa - "Kto wydał wyrok na miasto"
12.K.Jerome "Trzech panów w Niemczech(tym razem bez psa)"
13.Edmund de Waal  -"Biały szlak.Podróż przez świat porcelany"
14.Clara Sanchez - "Skradziona"

piątek, 21 kwietnia 2017

spotkanie

już jutro :) będę "jedną nogą", ale oczywiście zapraszam:)
Z ostatnich drucianych udziergów  malutki sweterek chłopięcy:
Na zdjęciu wygląda duży, a to tylko na "półroczniaka" :)
Mimo ponadprzeciętnych włóczkowych zapasów, nie mogłam odmówić sobie  kolejnych zakupów trafiwszy do takiego raju:



Włóczki może nie gadżeciarskie bez pięknych meteczek, ale ilości przyprawiają o zawrót głowy i są odważane  w taki sposób:
Przywiozłam sobie więc najlepszą pamiątkę:
Kolory przekłamane, bo poliamid jest jaskrawo seledynowy i granatowy, a bawełna musztardowa i granatowa.
To bardzo budujące, że sklep jest zlokalizowany w pobliżu atrakcyjnego turystycznego placu i widać ma kupujących:)


piątek, 10 marca 2017

standardowo

Standardowo wpis przed spotkaniem. A zatem do zobaczenia jutro :)
Nie mogę zmobilizować się do częstszych wpisów niestety...
Oczywiście, że coś tam dłubię, nawet na najlepszych drutach świata wydziergałam sobie sweterek. Zostało mi jeszcze trochę włóczki, więc powstanie do kompletu "ruchomy" golf, czy coś na kształt.
Druty to prezent gwiazdkowy i jest to jedno z najlepszych moich narzędzi pracy. Te żyłeczki, cudowne (!) i chyba już wszystkie zajęte, bo równolegle powstaje kilka projektów, ale żaden nie sfotografowany (jeszcze!). W zestawie jest pięć par drutów o grubościach od 1,5mm do 2,25mm, czyli takie, jakie najbardziej lubię - precyzyjne :)
W tzw. międzyczasie, żeby całkiem nie zapomnieć igiełki, wydłubał się śliniaczek:
A że tak mało zdjęć w dzisiejszym wpisie to proponuję filmiki:
jeden - o butach dla "dziewiarki "(klik)  co prawda  przędza z butelek, ale "dziergane"
 i drugi, o czymś, co ostatnio spędza mi sen z powiek, a czego chciałabym spróbować (na pewno nie
na takim poziomie), ale filmik magiczny...


piątek, 17 lutego 2017

robótki

Spotkanie już jutro :) Przypominam dla formalności, bo wszystkie zainteresowane dobrze wiedzą Zapraszam serdecznie!
Post w ostatniej chwili, bo przerosły mnie pourlopowe zaległości:(
Ostatnie i niepublikowane udziergi to biały zestaw czapeczka i sweterek:
Oczywiście dla Maluszka:)
Długo szukałam jakiejś extra wełenki ( sweterek musiał być ciepły). Wydawało się, że znalazłam idealną, specjalną na dziecięce ubranka, a tu taka niespodzianka:
W jednym motku miałam takie trzy + jeden węzełek, który rozwiązał się przy praniu gotowego sweterka :( a wełenka wcale nie tania!  I jeśli dodam do tego prucie  całej plisy kołnierzowej , bo "zrobiła się" za ścisło, to wygląda to na prawdziwy pech. (dwa inne motki były bez zarzutu)

 Uszyłam jeszcze poduszeczkę do kołderki:
Zdjęcia przy sztucznym świetle, więc byle jakie:(
I na koniec jeszcze jedno  dla  przypomnienia fajnego, ale niestety krótkiego urlopu:
 Hogwart był na wyciągnięcie ręki ( zdjęcie z telefonu, też byle jakie)



piątek, 20 stycznia 2017

czapki

 

Zima w pełni i na drutach czapki. Powyżej jeszcze niedokończona, ze zdjęcia poniżej już się nosi.    Obie wg tego samego wzoru Strange Loop znalezionego na ravelry. Wzór jest świetny, czapka może
służyć też jako opaska bądź otulacz na szyję, w zależności od potrzeb. Ma niezamkniętą górę i stąd jej wielofunkcyjność. Świetnie sprawdza się, gdy ktoś ma kucyk na głowie, można go po prostu wyjąć. Na ravelry bardzo dobrze został opisany, więc już tu nie będę się w to bawić.


Oczywiście przypominam o  jutrzejszym spotkaniu:) Była dłuższa przerwa, więc już nie mogę się doczekać:)))

piątek, 9 grudnia 2016

informacyjnie

spotkanie już jutro :)))

Chciałam zrobić jakiś wpis robótkowy, ale aura taka niesprzyjająca... Nie ma kiedy zrobić zdjęć. Ciemno, ponuro... Część robótek wyjechała bez utrwalenia, część dosycha.. Zrobiłam pomysłową czapkę z projektu znalezionego na ravelry. Jeszcze nie mam zdjęć, bo schnie, ale  na pewno warto ją opisać.
Z dostępnych zdjęć jest kołderka:
Pojechała już do Malucha.
I jeszcze ciepły komplecik:
Na zdjęciu wersja nieskończona, bo sówki dostały jeszcze oczka, więc trochę ożyły.
I na koniec ciekawostka , odwiedziły mnie sarenki i gdyby nie ogrodzenie, pewnie podeszłyby pod okna. Ale frajda... Były cztery, ale wszystkie naraz nie zmieściły się w kadrze



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...