piątek, 8 maja 2015

jak zwykle...( przed spotkaniem)

     Niby lato blisko i  na drutach powinny królować ażurowe dzianiny, ale u mnie inaczej  niż  "u ludzi". Skończyłam ciepłe "pieskowe" skarpetki (komplecik do sweterka):
Na tegoroczne wakacje "jak znalazł". W robocie jeszcze ciepły kaszmirowy sweterek i wełniana czapka dla męża. Mam nadzieję, że zdążę... Żyję tym wyjazdem i zapomniałam o, jednak! letniej bluzeczce:
Skończyłam ją jeszcze przed skarpetkami. Wzorowałam się na projekcie V-line Svetlany Volkovej. Inaczej narzucałam oczka - nie chciałam ażuru- więc nabierałam z poprzecznej nitki. Już ją lubię, bo powstała z zakupionego w Lizbonie jedwabiu - taka specyficzna, osobista pamiątka.

I  na koniec  przypomnienie:

Spotkanie już jutro od 14. Do miłego zobaczenia :)

2 komentarze:

  1. Fajne skarpeteczki, tylko czemu nie mają jednego czerwonego serduszka :)

    OdpowiedzUsuń
  2. No właśnie, wyraźnie ich brakuje, ale wyszyję :)
    Dzięki Agnieszko :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...