piątek, 17 lipca 2015

góra puchowego szczęścia

Po urlopie trzeba było domek dopieścić. Pokończyć zaczęte remonty, wytapetować  ostatni pokój, a wszystko własnymi rączkami i czasu zabrakło na robótki. Zdążyłam tylko przygotować materiał na kolejny sweterek - kremowy kaszmir z odzysku i to w ilości 45 dag Prawdziwa góra puchowego szczęścia:
Teraz tylko!!! zdecydować się na jakiś wzór... i do roboty.

Chyba mnie pamięć nie myli, że jutro mamy spotkanie. Ja już się cieszę na tę chwilę relaksu :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...