czwartek, 24 września 2015

po wakacjach

I po wakacjach... Niewiele mam wakacyjnych udziergów, a przynajmniej takich nadających się do pokazania, ale kocyk skończyłam:
Jakoś nie mogłam go ułożyć, żeby był widoczny w całości. Fajna robota, równa, bez dodawania czy spuszczania oczek, bez zszywania. Sama przyjemność.

Zbiór  moich misiów powiększył się o taką "miśkę":
Musiałam ją sobie kupić, bo  napis, który miśka ma na  tabliczce śmiało może służyć mi za  motto. To taka tymczasowa nagroda za zmaganie z trawnikiem, bo trawnik będzie ładny dopiero na wiosnę (przynajmniej taką mam nadzieję) i to będzie właściwa nagroda.

Miałam nie pisać na tym blogu o książkach, ale przebrnęłam przez taką książkę, z którą warto się zapoznać:
Napisałam "przebrnęłam", bo nie jest to  łatwe czytadło, ale polecam. Po tej książce postrzeganie świata zmieniło mi się diametralnie. Jest dołująca i całe szczęście, że na koniec autor proponuje jakieś rozwiązania, niestety pozostaje ono w sferze pobożnych życzeń. Chciałoby się wierzyć, że "ludzi dobrej woli jest więcej", ale rzeczywistość pokazuje, że w sferach  decyzyjnych na pewno są mniejszością. Polecam recenzje na LC. Powinna być to lektura obowiązkowa.

Wpis pojawia się nieprzypadkowo, bo w najbliższą sobotę zapraszam na spotkanie. Do miłego zobaczenia :)


6 komentarzy:

  1. kocyk super koniecznie weź go do pomiziania w sobotę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kocyk prezentuje się rewelacyjnie, bardzo jestem ciekawa jaki jest w dotyku, wspaniała robota, może nawet służyć jako narzuta, kapa ozdobna :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajniutki kocyk :) i misiek. A z tym dobrem i złem jest tak: jak ktoś chce coś zrobić dobrze to nie zawsze wychodzi , a jak źle to zawsze wyjdzie źle. Dlatego jest więcej zła niż dobra :)))
    Małgoś zostawiłam Ci w twoim sklepie roletkę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dziewczyny! Ale mi miło, że tu zaglądacie:) i na dodatek się odzywacie:) Dzięki!!!
    Madziu - wezmę, ale do miziania średnio się nadaje, bo ramia jest taka "surowa"...
    Małgosiu - przeznaczenie ma użytkowe, ale cieszę się, że zauważyłaś jakieś walory ozdobne. Ty to dopiero tworzysz prawdziwe uczty dla oczu! Mam nadzieję, że będziemy mogły je pooglądać w naturze:)
    Agnieszko - Bardzo dziękuję :) Szkoda, że mnie nie było:(
    W przypadku tej książki, mniej chodzi o takie szeroko pojęte dobro i zło, a raczej o to, że krótkowzroczne interesy powodują naprawdę nieodwracalne szkody o globalnym zasięgu i nie ma ludzi myślących perspektywicznie, liczy się "tu i teraz"

    OdpowiedzUsuń
  5. A ja właśnie zastanawiała się nad terminem spotkania........Nie wiem, czy zdążę wrócić na czas, bo jestem jeszcze daleko od Białegostoku.

    Gosiu- bardzo sobie cenię Twoje recenzje książek. Oprócz tego, że piszesz je pięknym językiem (podziwiam !!!!) to również bardzo szczerze.
    Pisz wiec pisz!!!! Przyjemność czytania - bezcenna .


    OdpowiedzUsuń
  6. Basiu - dziękuję!!! Aż się zaczerwieniłam, chyba trochę mnie przeceniasz. Jeśli tylko uda Ci się dojechać, wpadaj śmiało, siedzimy przecież do wieczora.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...