czwartek, 10 grudnia 2015

terapia zajęciowa kolorem

Na początek informacja o spotkaniu w najbliższą sobotę. Zapraszam:)
A teraz nietypowy (jak na mnie) wpis. Kolor za kolorem. Na pierwszy ogień kolorowe włóczkowe bombki:
Na drugie bardzo kolorowy haft koralikowy:
Na zdjęciu powyżej początek, dalej przy wydatnej pomocy latorośli szybko przybywało kolorowych koralików:
A stan na dzisiaj - obrazek skończony, ale zostało jeszcze porządne wykończenie (oprawa?) Jeszcze nie mam pomysłu na wykorzystanie.
Nie zdążyłam na dzień pluszowego misia, ale to nie znaczenia, bo nie są to misie z pluszu, ale tylko wizerunki pluszowych misiów. Frajda niesamowita  z tą zabawą koralikami. Naprawdę nie przypuszczałam, że może to tak zająć, dosłownie rzucałam wszystko, żeby troszkę powyszywać.
A  deser prawdziwe kolorowe ciasto:

Sama się dziwię, że zrobiło się u mnie tak kolorowo. Nie muszę chyba dodawać, że ta zabawa kolorem ma cudowne działanie terapeutyczne. Przydałoby się obejrzeć jakąś komedię, może możecie coś polecić?

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...