piątek, 19 maja 2017

spełnianie marzeń albo realizacja planów

  Na początek kwestie formalne : spotkanie już jutro:) Nie mogę się doczekać, bo ostatnio byłam tak króciutko i nie ze wszystkimi mogłam się zobaczyć:) Zapraszam:)

  Jako tulipomaniaczka od zawsze marzyłam o odwiedzeniu Keukenhof. Ogród można zwiedzać tylko przez dwa miesiące w roku i zawsze były jakieś przeszkody, rok szkolny itp. W tym roku się udało, bo to rok jubileuszowy i śmiało można było pomyśleć o odpowiednim prezencie. Jestem zachwycona:) W samym ogrodzie byłam jak w amoku, wypstrykałam baterię w aparacie, w telefonie byle tylko utrwalić te cuda :) Miałam problem, żeby wybrać te kilka zdjęć:












 Tulipany są najpiękniejsze ze wszystkich kwiatów. Te 7 milionów wysadzonych cebulek oszałamia...



Ogród jest tak położony, że najlepszą opcją było wypożyczenie samochodu, a jak już był samochód, to troszkę pojeździliśmy po Holandii, ale o tym może innym razem.


   Na chwilę wróciłam do haftowania. Myślałam, że to będzie prościzna, bo tylko jeden kolor, ale trochę tych krzyżyków było... Dostałam taka piękną kanwę z napisami i gotowy wzór, więc grzech nie wykorzystać. Prezent się udał, bo jubilatka zadowolona

A na drutach:
 kolejne spełnione marzenie: owieczkowy wzór na kocyku, czy chuście jak kto woli... Na razie utknęłam na obramowaniu, bo blisko tysiąc oczek w jednym okrążeniu nudzi...


5 komentarzy:

  1. Byłam tam, wrażenia niezapomniane :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę! Niektórzy jeżdżą tam co roku:) Doskonale ich rozumiem:)

      Usuń
  2. Piękne miejsce, wspaniałe zdjęcia...fajnie że udało się pojechać na tak utęsknioną i wymarzoną wycieczkę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Małgosiu dziękuję za odwiedziny :) Teraz cieszę się zdjęciami i wspominam... Już planuję powiększenie tulipanowego zagonka :)

      Usuń
  3. I ja tam byłam...
    Cudnie :-)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...